Dziecko nie takie bezpieczne…

Kilka dni temu na Usteckim blogu pisano o akcji Bezpieczne dziecko. Dzisiejszym wpisem chciałbym się nie tylko odnieść do tej akcji ale też dodać kilka słów od siebie – nie tylko pochlebnych.

Jak można przeczytać we wspomnianym wpisie:

w minione wakacje zgłoszono we wszystkich miejscowościach nadmorskich ponad 25 zaginięć dzieci.

ok. To w zasadzie całkiem logiczne. Sezon urlopowy, rodzice są rozemocjonowani i gubią swoje dzieci. Słowo „gubią” jest może trochę na wyrost – wszak zguba odnaleziona po kilku/kilkunastu minutach nie jest aż straszna. Niemniej nagłówki muszą się zgadzać, prawda?

Opisywana akcja była w moim mniemaniu akcją bardziej reklamową aniżeli mającą za zadanie przekazanie turystom by ci bardziej skupili się na swoich powinnościach (tj. pilnowaniu dzieci, zapewnieniu im zajęcia) a nie tylko na przysłowiowym „urlopowaniu”. Na konferencji i we wpisie wspomniano o usłudze „Jak namierzyć telefon” – usługa jak najbardziej zacna i pomocna jednak jest rzeczą płatną. Jeśli chodzi o płatności – jest to jak najbardziej logiczne. Gdyby akcja/usługa była sponsorowana przez miasto (lub miasto oferowało wszystkim dzieciom rzeczone opaski lokalizacyjne) – również nie miałbym nic przeciwko. Chodzi mi raczej o to że tego typu akcje mają za zadanie jedynie promować dane usługi zamiast uświadamiać że kiedy człowiek staje się rodzicem, pojawiają się obowiązki. Logiczne, prawda?

Dodatkowo czy nie prościej byłoby w cały mieście rozmieścić system lokalizatorów – czyli dobrze oznaczonych słupów o których wcześniej poinformujemy nasze pociechy by się do nich w razie potrzeby udały. Przy każdym słupie znajduje się bardzo prosty system wezwania pomocy (bardzo często są one wyposażone również w systemy pierwszej pomocy) – po wciśnięciu guzika, do słupa zaś kierowany jest oddział straży miejskiej.

Niemożliwe? Skądże! Podobne systemy funkcjonują w Niemczech i Francji. I sprawdzają się doskonale. Oczywiście wraz z ich wdrożeniem pojawiają się koszty ale są to groszowe sprawy w porównaniu do przychodu jaki generują turyści.

PS. Zachęcam również do zapoznania się z pokrewnym wpisem „Zachłyśnięcie – pierwsza pomoc na plaży” w którym pisałem jak postępować w razie takiego wypadku.

Pokaz laserowy w Rowach – wspomnienie wakacji.

W niedzielny wieczór, pod koniec lipca w Rowach mogliśmy być świadkami niesamowitego widowiska, okraszonego masą efektów świetlnych. Obrazy pojawiły się na niebie oraz na specjalnie przygotowanej scenie. Większość z was myśli o fajerwerkach, a właśnie że nie, bo był to pokaz laserowy. lasery Zebrało się sporo turystów, aby wspólnie pooglądać to przepiękne widowisko. Czytaj dalej

Koncertowe wakacje.

Podczas tegorocznych wakacji w Rowach zrobiło się głośno, głównie od muzyki, którą mogliśmy usłyszeć przez cały lipiec i sierpień. Muzyka różnego kalibru wybiegała z parku przy ul. Słonecznej, a dokładnie to z naszej, nadmorskiej muszli koncertowej. Już od 1 lipca można było oddać się muzycznemu szaleństwu.impreza Niewątpliwym jest to, że fani różnego rodzaju muzyki na pewno nie mieli w tym roku powodów do zmartwień, bo muzyki w Rowach było więcej niż czegokolwiek, gdziekolwiek.  Czytaj dalej

Chodnikowe impresje

Jedną z ciekawszych imprez organizowanych w Rowach jest festiwal zrzeszający rysowników ulicznych. Na płaskich powierzchniach powstają dosłownie dzieła sztuki. Do namalowania obrazów używa się farb które są odporne na działanie deszczu.art Bo w innym wypadku dzieła sztuki zostały by zmyte przez pierwszą lepszą letnią mżawkę. Czytaj dalej

Urządlenie przez osę. Z cylku pierwsza pomoc na plaży.

Chyba każdy z nas został użądlony przez osę, pszczołę czy szerszenia. Nie da się ukryć, że jest to nieprzyjemne, pojawia się silny, szczypico-kłujący, pulsujący ból oraz miejscowy obrzęk.osa W sumie takie użądlenie poza tym, że jest bolesne nie powoduje innych komplikacji. Chyba, że jesteśmy uczuleni na jad owadów błonkoskrzydłych. Czytaj dalej

Rowerowe morze.

Coraz częściej widuję, turystów którzy wybrali aktywny nadmorski wypoczynek. Mam tu na myśli osoby które cały swój sprzęt ładują na rower i zwiedzają nadmorską trasę rowerową od Międzyzdrojów aż na Hel.rowerem Powiem, że sam zastanawiam się nad taką możliwością spędzenia dwóch tygodni wakacji. Czytaj dalej

Spływ Łupawą.

W tym roku naprawdę udał się weekend majowy. Nie dość, że całe 5 dni lenistwa, to jeszcze pogoda była przepiękna. Z przyjaciółmi postanowiliśmy udać się na na spływ kajakowy. To była moja taka druga wyprawa.spływ Wcześniej sami organizowaliśmy sobie pobyt, tym razem zdecydowaliśmy się na pomoc ze strony regionalnej firmy. Był to strzał w dziesiątkę. Można było się skupić na dobrej zabawie, nie zaprzątać sobie głowy sprawami organizacyjnymi. Czytaj dalej

Udar cieplny. Z cyklu pierwsza pomoc na plaży.

Pomimo, że dopiero kwiecień, do upalnych dni jeszcze daleko, zamierzam zamieścić kilka postów dotyczących pierwszej pomocy na plaży. Każdemu z nas może się przytrafić, iż będzie świadkiem zasłabnięcia, utraty przytomności, podtopienia podczas letniego wypoczynku.pierwsza pomoc Dobrze by było jakbyśmy byli przeszkoleni,  co zrobić w takiej sytuacji. Wiem, że niektórym wydać się to może nudne ale warto przeczytać te kilka zdań, bo może to uratować komuś życie. Czytaj dalej